Czym jest i dlaczego kamień nazębny w ogóle się tworzy?
Dla wielu pacjentów pojęcie kamienia nazębnego do pewnego momentu w życiu jest zagadką. Wydaje im się, że to coś, z czym mierzą się wyłącznie osoby, które nie dbają o higienę jamy ustnej i nie myją zębów. Nic bardziej mylnego. Kamień na zębach to naturalny proces, który dotyczy każdego człowieka, zarówno tego, który o zęby dba, jak i tego, który ich kondycję ma na szarym końcu listy priorytetów. Kluczowe jest tutaj tempo reakcji na odkładający się kamień. Jeden pacjent wyłapie to szybko i będzie mu to przeszkadzało – to zmobilizuje go do szybkiej reakcji. Inny pacjent może udawać, że problemu nie widzi i odkładać w czasie proces higienizacji.
Płytka nazębna – niepozorny początek wielkiego problemu
Początkiem odkładania się kamienia jest tzw. płytka nazębna. Jest to cienka warstwa na zębach, którą można wyczuć językiem na powierzchni zębów. Większość pacjentów określa ją jako dość “chropowatą” – w stomatologii tą płytkę profesjonalnie nazywamy biofilmem.
Biofilm to nie jest zwyczajny osad. To bardzo zorganizowana struktura bakterii. Bakterie te łączą się ze sobą, przywierając do szkliwa dzięki własnemu spoiwu. Można porównać go do mikroskopijnej społeczności, która z czasem coraz mocniej „zakotwicza się” na zębach. Samo pojawienie się na zębach biofilmu nie jest zagrożeniem o ile go kontrolujemy. Prawidłowe szczotkowanie i nitkowanie zębów pozwala skutecznie usunąć płytkę nazębną. Problem robi się w momencie, gdy biofilm pozostaje na zębach zbyt długo lub gdy nieprawidłowo pielęgnujemy i czyścimy zęby. W błędy popełnia w tym zakresie niestety większość z nas.
Moment przełomowy: mineralizacja biofilmu
Jeśli płytka nazębna nie będzie usunięta na czas, w ciągu mniej więcej 24-48 godzin, biofilm ulega mineralizacji. Ślina, która na co dzień chroni zęby i dostarcza im cennych minerałów, w tym przypadku zaczyna działać… na niekorzyść. Minerały, które są obecne w ślinie wnikają w osad, prowadząc do jego stwardnienia. Można to w zasadzie przyrównać do wiązania betonu. To co było miękkie i możliwe do usunięcia, staje się trwałe, twarde i bardzo trudne do usunięcia domowymi sposobami. Schemat powstawania kamienia jest łatwy do zrozumienia (i jeszcze łatwiejszy do wyeliminowania).
miękka płytka nazębna ⇒ mineralizacja ⇒ powstanie twardego kamienia nazębnego
Co sprawia, że kamień nazębny jest tak twardy?
Kamień nazębny w dużej mierze składa się z substancji mineralnych – nawet do 80% jego struktury to związki nieorganiczne. Najważniejsze z nich to:
- fosforany wapnia, odpowiadające za twardość,
- węglan wapnia, wzmacniający strukturę,
- hydroksyapatyt – ten sam minerał, który buduje kości i zęby, ale w tym przypadku odkładający się w niepożądanym miejscu.
Pozostałą część stanowią białka ze śliny, złuszczone komórki nabłonka oraz bakterie. Są to mikroorganizmy zarówno żywe, jak i obumarłe. To właśnie one wydzielają toksyny, które drażnią dziąsła i prowadzą do stanów zapalnych. Niestety trzeba także podkreślić, że kamień ma porowatą powierzchnię, co sprawia, że staje się idealnym „podłożem” dla kolejnych warstw płytki bakteryjnej. Im więcej kamienia, tym szybciej narasta problem.